Wszystkie źródła

Trudno byłoby policzyć, ilo pegazów chodzi u nas w dziennikarskim deptaku i obraca koło młyna, który miele najzwyczajniejszą razową mąkę. Gazeta, która, ściśle biorąc — jak kursą giełdy, telegramy, rozkłady jazdy, afisze, doniesienia polityczne, jak cała kasza nadziewająca jednodniowe kiszki prasy — nie powinna należeć do literatury, zużywa u nas jej wyborowe pióra i nie pozwala im spo-tężnieć w utworach od chwilowego interesu niezależnych. Najmocniejsi pisarze muszą kraść czas reporterii, ażeby go poświęcić muzom. Czy dziwna, że zmęczeni nie odczuwają głębszych natchnień?Skutkiem też braku umysłów genialnych literatury naszej nie przenika żaden potężny prąd, porywający z sobą wszystkie źródła, lecz składa się ona z wielu niezależnych od siebie strumieni lub wirów umysłowych, które płyną lub kołują na niewielkiej przestrzeni. I samo życie na naszym gruncie nie wydaje wstrząsających haseł, nie krzesze oślepiających idei, nie wytwarza wielkich ruchów. Gwiazdy polityczne, które świeciły poprzednim pokoleniom na niebie… obcym, zgasły, najpotężniejsze dziś w Europie wrzenie socjalistyczne nie zapaliło ani jednego ze znakomitszych pisarzów polskich, chociaż niektórzy stanowczo zwrócili się w kierunku demokratycznym, pozostają więc dla wszystkich mrówcze trudy i te walki z sobą lub okolicznościami, które toczyć się zaczęły śród pierwszych ludzi i toczyć się będą śród ostatnich. Bez wątpienia brzmią u nas słowa i godła święte, czci i ofiar godne, ale nie rzucił ich w rozwój nasz żaden geniusz, żadna doba, lecz przeszły drogą spadku po praojcach i dawnych czasach, są, że tak powiem, konieczną kategorią myślenia wszystkich ludzi pewnego gatunku. Miłość dla kraju, swoboda, postęp, oświata, dobrobyt to sakramenta każdej cywilizacji.

Nie tam wszakże tylko są góry, gdzie się wznoszą Alpy i Himalaje. Chociaż nie posiadamy kolosalnych szczytów umysłowych, posiadamy wyniosłości znaczne, których nie należy lekceważyć, lecz trzeba je zmierzyć, ocenić ich rozmiary i wdzięki. W siódmym i ósmym dziesiątku obecnego wieku literatura polska urodziła grono tęgich dzieci, po których okazuje znowu pewną bezpłodność i które podtrzymywać ją muszą w najbliższej przyszłości. Pisarze z tego pokolenia, chociaż w zdolnościach swych i kierunkach między sobą są różni, a z poprzednikami nieraz wyraźnie spokrewnieni, stanowią pewną odrębną grupę. Na nią pada wzrok posuwających się ku grobom pracowników starszych, na nich spoczywa nadzieja społeczeństwa, gdy ono rozmyśla, kto jego duchową arkę strzec będzie. W najgęstszych kurzach i bryzgach starć rysują się te postacie, z najkrzykliwszych gwarów i kłótni przerzyna się do uszu ogółu ich głos, każdy wie i wierzy, że oni na przedzie staną. Głównych bohaterów tej właśnie grupy przedstawimy w osobnych wizerunkach czytelnikom naszym. Przedstawimy ich, o ile można, bez uprzedzeń i zdawkowych obsłonek, bez tego szychowego baldachimu, pod którym ich przyjaciele w procesjach uroczystych oprowadzają. Z krótkich wzmianek, a nawet obszerniejszych sprawozdań, czytelnicy nie mogą wyrobić sobie dokładnego pojęcia o tym lub owym pisarzu. Trzeba go rozebrać z modnego fraka, rękawiczek, życzliwych upominków i orderów, okryć jedynie grecką togą, która by osłaniając nagość, nie gubiła istotnych kształtów — i tak pokazać publicznie. Zyska on wtedy na prawdzie, a straci na fałszu, uwydatni swoją siłę i zdrowie, a pozbędzie się kosmetyków. Nasi zaś autorowie, przyjmując czynny udział w prasie, w jej często błahych robotach i walkach, noszą na sobie tyle sadzy, znoju, błota lub koleżeńskich wieńców, że ogół nie zna dokładnie ich właściwej fizjognomii. Kim jest Prus, Sienkiewicz, Chmielowski, Konopnicka, Zalewski, Lubowski itd., każdy cyrkuł dziennikarski wydaje inne świadectwo albo też wszystkie wydają im paszporty na przejazd do mniej lub więcej zaszczytnych miejsc w literaturze, wszakże bez szczegółowego rysopisu. Ot, po prostu mówi się — zdolny, utalentowany, znakomity lub „nasz znany”.

Ze względu na zajęcie, jakie zbudziła powieść Ogniem i mieczem, galerię naszą rozpoczniemy obszernym wizerunkiem Henryka Sienkiewicza.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.


nowelizacja ustawy prawo zamówień
bezpłatny test iq licziq
wskaźnik iq
odszkodowania zus
Brainstorm.biz.pl – Szkolenia - Szkolenia Wrocław